Zaopatrz się w świece w miejscu ewakuacji (lub w domu)

Elektronika, latarki, lampki LED – wszystko fajnie, ale uważam, że powinniśmy mieć także zapas świec. Elektronika bywa zawodna, natomiast świeca to jest coś, co „zawsze działa” i daje niezbędne światło. Elektronika może ulec uszkodzeniu i nie mówię tu tylko o ataku bronią nuklearną/elektromagnetyczną, która może zniszczyć wszelką elektrykę/elektronikę/panele PV – mowa o zwykłym zawilgoceniu, zaśniedziałych stykach, zaniedbaniu.

Światło świec jest ciepłe, bardzo dobrze poprawia nastrój, znacznie lepiej niż blade światło awaryjnych LEDów, a czynnik psychologiczny jest bardzo ważny w przypadku sytuacji „awaryjnej”, jakkolwiek ją definiować.

Nawet w przypadku dłuższej awarii sieci energetycznej rodzina/bliscy lubią lekko spanikować czy się zdołować, odcięci od swoich komputerów, WiFi czy TV. (Uzależnienie cyfrowe). Świece robią „dobry klimat”.

W tej chwili (nie pierwszy raz już) palę sprezentowane świece z zapasów Kolegi Andrzeja z grupy FB, które pochodzą z lat 80-tych, o ile nie z wcześniejszych. Palą się dobrze, dają światło. Czy działałaby wciąż latarka z lat ’80 i baterie z tego czasu? Nie ma mowy, no może po wymianie ogniw i renowacji/przelutowaniu styków.

Dwie uwagi.

1. W chwili pisania tego wpisu jest Święto Zmarłych, za tydzień czy dwa będzie mnóstwo przecenionych zniczy, lub wkładów do zniczy w marketach. Robiąc zapasy preppersa NIGDY nie przepłacaj – dla zasady, po prostu.

Te znicze w bezbarwnym szkle równie dobrze sprawdzają się w razie awarii elektryki jak inne świece, a nawet bardziej, a nie dają „cmentarnego uczucia” tak jak te czerwone znicze. Nawet jeśli nie użyjesz ich awaryjnie, zawsze będzie niezbędny zapas, jeśli przyjdzie ci ochota pojechać na groby na następny dzień Wszystkich Świętych.

2. Jeśli używasz wkładów parafinowych w plastiku, czy klasycznych świec PAMIĘTAJ ZAWSZE umieścić je na ceramice, np. na starym talerzu. Miałem w życiu już kiedyś jeden mały pożar wywołany przez świecę zostawioną na noc – nie życzę Tobie czegoś takiego.

Na dziś to tyle, co chciałbym powiedzieć. Skomentuj wpis! Pozdrawiam!