Węgiel podstawą polskiej energetyki

Przyszłość polskiego górnictwa nie maluje się w najjaśniejszych barwach. Wszystko przez dosyć szczupłe zasoby. Wicepremier i minister rozwoju, Mateusz Morawiecki, zapewnia jednak, że rząd opracowuje plan, by tę przyszłość zabezpieczyć.

Ostatnie uroczystości barbórkowe w Jaworznie przebiegały pod hasłem europejskiej dyskusji o emisji dwutlenku węgla. Wtedy też M. Morawiecki wyraził wolę, by górnictwo zasilało główną część miksu energetycznego jeszcze przez lata.

Emisja CO2 jest związana z produkcją, ale i z konsumpcją. I to właśnie w tym zakresie wymaga się zmian w myśleniu i podejściu. Minister mówi o trudnych warunkach do dobrych zmian wywołanych skrępowaniem przez procedury. Zdaje się bowiem, że to one rządzą ludźmi a nie na odwrót. Koniunktura, polityka klimatyczna czy okoliczności zewnętrzne – teoretycznie nic z tu wymienionych nie sprzyja we wprowadzeniu w kraju tych potrzebnych zmian. Ciężki jest przebieg restrukturyzacji, nawet przy rządzie tak sprzyjającym polskiemu górnictwu, podczas gdy ceny nie były tak niskie od dawna. Zmarnowano lata w tym względzie i jest to fakt. Fakt, nad którym nie można się załamywać lecz działać.

9333525319_eb313f3f53_zDziałania, o których mówił w Jaworznie wicepremier Morawiecki to przede wszystkim podjęte już opracowywanie planu jak najlepszego zagospodarowania niewielkich zasobów przez ministra energii K. Tchórzewskiego i ministra skarbu D. Jackiewicza. Ponadto plan opracowywany jest też w Brukseli. Obciążenia z tej strony dotyczą jednak tylko produkcji CO2, z czym nie zgadza się minister rozwoju jeszcze raz podkreślając tutaj istotę konsumpcji.

6371186227_5e44994668_zCo zdaje się więc być w całej sprawie kluczowe? Zmiana myślenia, zmiana jego paradygmatu. I oczywiście dążenie do górnictwa zasilającego polski przemysł jeszcze przez długie, długie lata.
Górny Śląsk może odegrać ważną rolę we wspomnianych postępowaniach, gdyż polepszenie obecnej sytuacji odbywać się będzie przy współpracy z przemysłem ciężkim.