Smugi kondensacyjne czy chemiczne?

Od dłuższego czasu w gronie znajomych trwa dyskusja, czy smugi, które widzimy obecnie na niebie są zjawiskiem semi-naturalnym (efekt uboczny zwiększenia liczby połączeń lotniczych) czy też to sztuczne twory, efekt rozpylania czegoś nad naszymi głowami? Zerknijcie na niebo u mnie:

No i takie mam niebo pocięte smugami w kratkę. Z reguły jak tylko się rozjaśnia, „zaczynają latać” i się robi takie przymulone niebo, albo pocięte smugami.

Co myślicie na ten temat, zjawisko normalne czy światowy spisek?