Polska blogosfera? Polacy – leczmy kompleksy!

Nie planowałem tego wpisu, ale ponoć najlepsze są takie spontaniczne wypowiedzi dla Czytelników. Otóż włączyłem na chwilę Facebooka, by przesłać wiadomość znajomemu, który lubi ten kanał komunikacji i moim oczom ukazał się wysyp artykułów z grup blogerskich.

No tak, przecież niedawno dołączyłem do tych grup…. Czy jako bloger od lat kilku mogę czuć się członkiem pewnej społeczności blogerskiej?

Oto kilka wycinków z tego co widzę.

oversize jest the bestRozumiem, że młoda dziewoja nie umie napisać „Koszulka o wymiar większa jest najwygodniejsza”.

Następny kwiatek…

ON_topPanna ładna, jednak reklamując wpis na polskojęzycznych grupach nie można dać polskiego tytułu „Piękna Pola na dachach Warszawy”??? No to by był wstrząs kulturowy.

nędzaTak samo tu nie można nadać normalnego, polskiego tytułu wpisowi, który jest przecież w języku polskim!

normal peoeOczywiście to nie jest tak. że czepiam się akurat Panny Oli, mówię to wszystkim blogerom, którzy na siłę (często z żenującymi błędami składniowymi) anglicyzują swoje blogi, swoje tytuły, swoją egzystencję w internecie.

romans z sasiademTakich pseudo-angolskich tytułów jest teraz pełno na mojej „ścianie” na FB po dołączeniu do grup.

imagesTo wszystko świadczy o głębokich kompleksach psychologicznych wśród młodego pokolenia blogerów. Coś jest nie tak, coś nam – blogerom mocno i w sposób negatywy uderzyło do głowy… mamy (jako społeczność) problem z tożsamością, udajemy… jakiś volksangoli….

dlaczegoblogerkom

Tu przynajmniej Panna, której zwróciłem uwagę błąd poprawiła..

Trochę po polsku, kilka słów po angielsku i jeszcze z oślimi błędami. Obcokrajowcy, którzy to widzą, jedynie się z nas śmieją.

Polska_OKJa się z tym nie zgadzam! Jestem dumny, że tu się urodziłem i jestem dumny z mojego ojczystego języka!

Zdjęcie-1506Naszym przodkom przykładano do skroni pistolet i kazano podpisać volkslistę lub sowieckie obywatelstwo, a za nie podpisanie był obóz koncentracyjny albo stalinowski gułag… śmierć… i był szereg ludzi tak honorowych, że nie podpisali…. na Kresach całe rodziny zsyłano na kaźń, na Sybir za mówienie po polsku… a teraz młodzi blogerzy z chęcią „sprzedają się” za garść srebrników i niosą wstyd całej społeczności, wyrzekając się takiej wartości jak nasz język.

Wstyd… blogerzy i blogerki, wstyd na całą Europę i jeszcze dalej!