Mikro-uprawy na parapecie

Idzie wiosna i rośliny to czują – wypuszczają pędy. Dni się stają coraz dłuższe i coraz więcej jest światła dziennego dostępnego dla naszych prepperskich mikro-upraw. Nie masz własnych upraw? Zabierz się zatem do roboty. Takie miejsce jak parapet to idealne miejsce na mikro-uprawy o tej porze roku. Świeże zioła, nać, szczypior i inne bardzo dobrze udają się na parapecie.

Uprawy parapetowe nawet dosyć opłacają się finansowo, jeśli posadzimy dość drogie rośliny takie jak niektóre zioła, czy imbir, jednak pomijając aspekt finansowy to jest wygoda – np. ja w każdej chwili będę miał teraz szczypior do jajecznicy, jest to także uczenie młodego pokolenia pewnej zaradności (i zalążka samowystarczalności). Na zdjęciu przycięta duża butla PET 5l i wspomniana cebula oraz pęd wychodzący z kłącza imbiru.

Kolejne wiosenne zabawy ogrodnicze w toku. Po co na parapecie trzymać jakieś chabazie, które nic nie dają? Lepiej hodować jakieś aloesy (jadalne i lekarstwo), anginkę (lekarstwo), czy choćby wsadzić korzeń pietruszki i mieć świeżą nać do wykorzystania w kuchni.

A jak wygląda Twój parapet?