Kuchnia preppersa. Zupa z kurzych łapek

Jak wspomniałem ostatnio, preppers według mnie powinien nieco rozszerzyć swoje poglądy kulinarne i spróbować rzeczy, które przez większość społeczeństwa nie są za bardzo pożądane w kuchni. W razie kolejnych faz ewentualnego kryzysu SHTF takie potrawy wciąż mogąc być dostępne, kiedy te bardziej głównonurtowe będą wyszabrowane czy wykupione. W razie kryzysu osobistego $$$, niektóre nietypowe potrawy są dostępne w śmiesznej cenie, albo nawet za darmo, wciąż dostarczając nam cennych składników odżywczych i pozwalając przetrwać.

OK. Coś nie zasmakuje? Żaden problem, przynajmniej wiemy, czego nie będziemy jeść – jednak może się okazać, że jakaś nietypowa potrawa nie tyle da się zjeść co nawet będzie smaczna!

Dziś polecam spróbowania zupy z kurzych łapek. Do zupy dodałem por, skrojonego ziemniaka, cebulę paloną i trochę ziół. Wsad widoczny na zdjęciu kosztował mnie 1 zł 40 groszy.

Zupa z kurzych łapek ma cenne właściwości lecznicze. Wszelkie bóle stawów; nadszarpnięcia ścięgien; rehabilitacja po złamaniu kończyny, zwichnięciu kostki, itp. Jeśli miewasz takie problemy. Spróbuj.

Sałatka preppersa – liście kalarepy