Czy wśród prepersów są szaleńcy?

Niedawno brałem fragmentaryczny udział w dyskusji na FB dotyczący tytułowego tematu. Cytuję fragmenty:

(…) dlaczego wśród prepperów jest tak wielu szurów, oszołomów i zwyczajnych durniów (…)

(…) teksty o negowaniu skuteczności szczepień czy sianie paniki bo „wojsko zaraz wyjdzie na ulice” należy zlewać? Czy jednak lepiej piętnować takie zachowanie?

OK. Wystarczy. Rozumiesz klimat? Nie będę się wgłębiał w temat bardziej niż potrzeba. Zajmę tu moje stanowisko, stanowisko dystansu do sprawy i je wyjaśnię.

Koledzy piszą o szczepionkach, itp., o tym kto jest oszołomem w naszym gronie – a ja tak odpowiem:

Ktoś według kogoś jest głupi, itp. z powodów subiektywnych i swojej opinii na FB? Jako Miejski Survival – MAM TO CAŁKOWICIE GDZIEŚ – mogę ręczyć za siebie (możemy opcjonalnie MY jako zorganizowana grupa na biwaku) – zachowywać się rozsądnie, przyjaźnie do innych, odpowiedzialnie – mega dużo szczegółów, np. aby nie zostawiać plastiku po sobie w terenie, nie dewastować, dbać o pomoc medyczną  razie W.. tylko to mnie obchodzi, nie jestem „mesjaszem survivalu”, a w innych dziedzinach też nie jestem prorokiem, mogę się dobrze bawić i świadczyć swoim działaniem za siebie, a w każdej dziedzinie są po prostu ludzie głupsi, mądrzejsi, mający rację i nie mający… rozkład statystyczny inteligencji obowiązuje każdą grupę.

#1 Szczepienia to kwestia na pograniczu medycyny, kontrowersji naukowej, wiary i polityki. Kwestia mocno indywidualna – jeden jest za, drugi przeciw. Zrozum NIGDY nie będzie zgody wśród ludzi w tej kwestii, tak samo jak w wojnach międzywyznaniowych. Pora zaakceptować rzeczywistość.

#2 Kiedyś np. mówiłem sam, że wojsko wyjdzie na ulice, niektórzy znajomi się śmiali – 2 dni potem mieliśmy patrole OT na osiedlu, tak, formalnie to Wojsko Polskie, czy terytorialsów lubisz czy nie (kolejna burzliwa kwestia polityczna dzieląca środowisko, wg niektórych to „weekendowe żołnierzyki”, wedle innych ludzie o szlachetnych pobudkach chcący dobra Ojczyzny). Tu też każdy może mieć swoje opinie i przewidywania. Zawsze tak będzie.

Tak, należy to olewać z pełną świadomością swojego własnego stanowiska. Ja tak mogę ręczyć za siebie, czy to co wpuszczę na Miejski Survival (moja odpowiedzialność) i NIC ponadto. Rzeki kijem nie zawrócisz i nie ma się co na tę rzekę irytować. Rzeka płynie, bo taka jej natura.

Jeszcze raz. Polityka, wojna dwóch głównych partii w PL, wiara w dobro szczepień, lub ich szkodliwość, wiara w dobro/szkodliwość 5G, istnienie NWO albo jego brak…, powiem tak, odpowiem zbiorczo na wszystkie dylematy … racja jest jak D…., każdy ma swoją.

A teraz moja kluczowa opinia:  Jakie zachowania (między innymi) to jest NAPRAWDĘ oszołomstwo i maniactwo?

O właśnie takie, które pokazuję na zdjęciach.

Jestem w 99% pewien, że za sprawę odpowiedzialna jest jedna z grupek prepersów/survivalistów w strojach maskujących z okolicy, choć to chyba nie prepersi, ale pampersi, ponieważ widziałem tych ludzi. Nie… Nie na tyle, aby ich dokładnie zidentyfikować imiennie, bowiem w terenie nie włażę innym w perymetr, nie zaglądam do obozowiska, ale to już temat na inny wpis… Jeszcze raz, powiększcie i oceńcie. Ja rozumiem, że ktoś lubi zabawę toporkiem i testy sprzętu, ale…

Jeszcze jedna rzecz na podsumowanie:

Czy preppersi i survivalowcy powinni angażować się politycznie?