Cywilny survival – strój

Jak mówiłem, mam (dość luźny i okazjonalny) kontakt z jedną z ekip, gdzie (szeroko pojęte) umiejętności przetrwania są istotną częścią treningu. Bylem nawet na wstępnym wywiadzie, do przygotowania zajawki na bloga, zdjęcia, materiał audio. Niestety w międzyczasie, kiedy przygotowywałem materiał na blogi zmieniła się polityka prasowa i kierownictwo.  Obecnie nie mogę nawet wspomnieć co i jak, ani użyć zdjęć i opisów. Zapowiedzi zapowiedziami, zasad koleżeństwa i zaufania nie będę naruszał. Do sądu bym z tym pewnie nie trafił, ale liczy się reputacja i dane słowo. To, że zawsze mogę uścisnąć dłoń chłopakom….

Jeśli ktoś mnie nie lubi, niech sobie wytłumaczy, że jestem mitomanem, albo wanna-be survivalistą. Jest to dla mnie obojętne. Jeśli Ty dopuszczasz myśl, że mogę być jednak „w temacie” i akceptujesz, że nie kieruję się dzisiaj własnym doświadczenie, ale doświadczeniem Kolegów – czytaj dalej.

Najpierw polecam powrót do ostatniego wpisu:

Militarny survival – strój

 

OK. Teraz jedziemy z tematem.

Survival. Co to właściwie znaczy survival. Z ang. to przeżycie, przetrwanie i wszystko, co jest używane w naszej survivalowej aktywności ma prowadzić do przeżycia trudnej sytuacji, przetrwania, wydostania się samodzielnie z trudnej sytuacji, bądź bycia zauważonym i znalezionym przez grupę ratowników.

Może być to sytuacja wypadku czy katastrofy różnego typu. Może to być sytuacja, gdy jako turysta gubisz się w górach, albo skręcasz/łamiesz nogę, itp. Może to być sytuacja, gdy po prostu przeceniłeś/aś swoje możliwości. Potrzebujesz ratunku, powrotu do cywilizacji, opieki medycznej, itp.

Priorytet #1. Musisz być widoczny/a w terenie

Nie ma tu miejsca na kolory maskujące, nie ma miejsca na mundury z demobilu, moro czy inne cuda. W cywilnym survivalu musisz być przede wszystkim widoczny w trudnym terenie.

Warto zadbać o max.  widoczność i łączność. Telefon komórkowy z dual SIM i dwoma aktywnymi kartami sieci o największym deklarowanym zasięgu w okolicy wędrówki w teren. Naładowany power bank, lub możliwość naładowania telefonu/łączności np. dzięki bankom solarnym. Być może naładowana krótkofalówka wg aktualnie używanego standardu (w UE legalnie dla cywili pasmo CB oraz PMR). Zestaw lampek, sygnalizatorów LED.

Nie ma tu miejsca na militarne ciuchy maskujące, masz być widoczny/a. Ciuchy w turystycznych krojach i kolorach, elementy jaskrawe, odblaskowe, itp Jak prawdopodobny jest scenariusz z filmu „the Road”, albo „the Survivalist”? Mało prawdopodobny. Ile jest szans, że podczas swoich wędrówek po trudnym terenie, zainspirowanych w/w filmami, kanapowy mieszczuch zwichnie nogę/dostanie nagłego zatrucia/ataku/zasłabnie, itp. i zostanie unieruchomiony, albo zaskoczony przez złe warunki pogodowe? Niestety duże. Dość duże w porównaniu ze scenariuszem POSTAPO czy WSHTF, którymi się niezdrowo jara tzw. środowisko.

Przemyśl to wszystko. Odrzuć modę, trendy, durną modę na militarne ciuchy i akceptację grupowiczów z popularnej grupy survivalowej na FB. To wszystko jest mało warte w porównaniu z Twoim życiem i bezpieczeństwem. Używaj mózgu. To boli mniej, niż potencjalne problemy przez duże P, które mogą Cię dopaść podczas najbliższej wędrówki w trudnym terenie, z prawdopodobieństwem 1000x większym, niż rakiety z bronią nuklearną spadające z nieba, jak w filmach z Hollywood…

Pozdrawiam!

P.S. Zdjęcia, które użyłem, pochodzą z legalnych banków zdjęć CC ze źródeł zagranicznych  i nie mają związku z moimi osobistymi relacjami.