Chleb smażony z jajkiem

Ten wpis na tym blogu to nie przypadek. Kiedy tylko będę mógł poświęcić na pisanie więcej czasu zagoszczą tu przepisy kuchni kryzysowej, w pewnym sensie „biednej”, awaryjnej… takiej „na przetrwanie ciężkich czasów”, ale to nie znaczy, że gorszej w sensie smaku, czy jakości.

Dziś przypominam potrawę z ciężkich lat biednego PRLu gdzie nawet stary, czerstwy chleb nie miał prawa się zmarnować. Pieczywo takie, jeśli się przysuszyło czy czerstwiało, zbierało się do skarmiania kur czy królików (teraz nie pamiętam czy króliki to jadły – jak coś niech jakiś hodowca mi odpowie). Czasem ze starego chleba robiło się „chleb z jajkiem”.

Co ciekawe ten chleb w tamtych czasach tak „chętnie” nie pleśniał jak dzisiejszy z marketu, ehhh….

Przystępujemy do dzieła, kawałki czerstwego chleba obtaczamy w rozklepanym jajku i na rozgrzaną patelnię, za długo nie smażymy, to ekspresowa potrawa, potem wystarczy odrobina soli. Gotowe. Smacznego, to naprawdę pyszna potrawa.

Patrz też:

Słowiańskie podpłomyki – pieczywo na kryzys